Herbata czekoladowa - jakie wrażenia?

Ha, Small, to Cie ominelo :) Bogus jako piosenkarz (recytator) calkiem ladnie sobie poradzil ze Swietlickim, ale jego "Im your Man" to jest cos! :) Nazwalabym to arcydzielem bogusiowego humoru... Pamietam to dzielo z koncowych napisow filmu "Sara" (swoja droga, to tez bylo Cos, przez duze C! ;) ) - spiewal tam przepitym, lekko falszujacym glosikiem polskie tlumaczenie - jesli chcesz... boksera np... i pozniej refren "Im your man" :) Niestety, nie wiem, czy to zostalo pozniej nagrane :) Wielka strata artystyczna, ale coz, how it goes, everybody knows :) No, ja tu gadam, Kobietki, a isc juz trzeba. Wszystkim jak najlepszego weekendu - u mnie bedzie pracowicie, ale na razie biegne do przyjaciolki. Bedziem wino pic i agenta Coopera ogladac. Buziaki :) - post ID: 23555
Strony hostingowe
Dzien dobry kochane cały weken spedziłam we lwowie, byłam na przepieknje operze"zemsta nietoperza" duzo myslałam to tym co pisałyście, mniej lub radzije przychylnie...kubeł zimnej wody jest bardzo dobry, owszem. ja juz pisałam bardzo ostrożnie podchodze do tego "związku" ni ejestem ni edziele z nim moich uczuć, nie prowokuje swoich mysli,dławię się spontanicznoscią która wym układzi estanowi zsadniczy element.zdaję sobie sparwe teraz z tego co zrobiłam, i nie mam na to usparwiedliwienia które jest tutaj dla każdej nas kompletnie zbędne.może gdybym weszła na to forum wczesniej poznałabym "kodeks kochanki" i uniknełam bym poniżżenia....ale każde doświadczenie w zyciu jest potrzebne, jedank co do kodeksu kochanki cięzko jest mi sie ustusunkować, poniewaz bycie nią jest cholernie poniżajace.ja ze strony swojego k nie doznałam żadnychh momentów poniżeń-tych werbalnych też....dl amnie poniżeniem jestem ja sama i mój czyn, nie tylko wtedy kidy żona jest w szpitalu, zle w ogóle że taak sytuacja w moim zyciu ma mjesce.staram się to rozpatrywać w różnych kategoriach i najlepszym wyjsciem w tej sytuacji na ta chwilę było by zdystanoswanie sie i korzystanie z przyjemnosci wtedy kiedy mam ja na to ochote....al eto nadal jest sk**wysyństwo i zakrawa na egoizm równie pieknie... Jescze jedna sprawa o która chcę zpytaćtać, na kilka dni przed moim wyjazdem gdzieś wktórejś rozmowie zapytał mnie jak u mnie jest z sytuacją finansową, wie ze wychowuję sama dziecko... oczywiscie rozpowa o pienądzach jest dla niektórych rozmowa wtydlliwą czy się je ma czy nie, ale powiedziałm mu że u mnie jest róznie z finansami zalezy wiadaomo od koniktury w ciagu mca:) jego odp brzmiała:bo jesli coś się dziej lub potrzebujesz czegosć to zawsze mi powiedz...ja się strasznie obruszyłam tym i dosc ostro pjechałam po nim..i powiedziałam mu że jesli ja bede miałąproblem to mam swoją rodzine do pomocy...on przyjął to z zaskoczeniem bo chciał mi tylko swoja pomoc ofiarować, bo taka potrzebę czuł, nic w tym złego nie widział a mojaj reakcja była irracjonalna, jak sądził.temat ten zakończyliśmy i powrócił znów na dzień przed wyjazdem moim, lecz w innej formie.mianowicie- przyszedł , wypilismy kawe, po jakiejs godzine w rozmowie mówi do mnie: o byłbym zapomniał, wiem że jutro jedziesz, chciałem ci kupic jakis prezent(zawsze kupuje mi ksiązki lub coś z muzyki )wie że uwlielbiam..ale ni ebardzo wiedziałem co, idac do sklepu po ciasta wstapiłem i wpadełm na pomyśł zeby dac ci coś innego, wyciaga tym razem koperte i mówi prosze, kup sobie jakis prrzent , masz na kawe i cos dla małej kupisz, ja biore koperte patrze a tam pieniadze ukraińskie(chrywne)...dostałam ok**wienia i rzuciąłm mu kopertą w twarz, jemu sie głupio zrobiło a ja zaczełam wrzeszczec na niego, to on stwierdził że chyba jescze jakas toksyna sidzi wemnie że mam takie reakcje, chciał dobrze a wyszedł na chama bezczelnego , nie miał złych intencji, ze może był mało oryginalny ale tak miał potzrebe chwili i tak zrobił, aja się wsciekłam bo mysle jakimś chorym schematem....niewziełam tej kasy. moje pytanie samo się nasuwa, czy wam kochankowie dają jakies piniadze? bo prezenty to troche inna sprawa ale prezent w postaci banknota? czy może moja reakcja była faktycznie lekko przesadzona? Po przeanalizowaniu tego wysunełam kilka wniosków ale woaląłbym obiektywnie na to spokjerzec i wysłuchac wszej opini? - post ID: 23577
Zobacz również:
A czy ktoś wziął ślub 07.07.07??? Jakie wrażenia??? ja już poWeekend jest ledwo co napoczęty.. Uchyliłem lekko zaluzje.. Słońce jak diabli :) Pożyczę od syna odtwasrzacz MP3 i wio na rower.. - post ID: 52970 Legalne pobieranie Czytam was wielu ,wielu,miesiecy m-cy, jednak nie odwazylam sie wyslac posta...trafilam...
Dziwne wrażenie i odczucie...
Codzienny.. niezmienny rytuał .. czytam Twoje maile.. te sprzed pół roku i te sprzed dwóch lat..odtwarzam dzien po dniu naszą historię. "Nie prosze o więcej niż możesz mi dać.."Powiedz czy kiedykolwiek poprosiłam!? Dziś także nie prosze.....
Pazurkowa przygoda Magdy Ż
Do METAMORFOZY Ja doskonale Cie rozumiem, ja tez jestem juz tym wszystkim zmeczona. I ja rowniez poznalam przez te 2,5 roku bycia z nim dwoch mezczyzn, ktorzy daliby sie za mnie pociac a ja nie potrafilam sie przelamac. Bylam dla nich okropna i wyladowywalam...